Fałszywe reklamy generowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji zalewają polski internet. W ciągu pięciu tygodni monitoringu - NASK wykrył 16 tys. materiałów, w których bezprawnie użyto wizerunków ponad 450 osób. Podczas konferencji NASK Transfer Technology Days podano, że straty Polaków związane z fałszywymi reklamami sięgają około 537 mln zł.

Dane przedstawiła Ewelina Bartuzi-Trokielewicz, kierowniczka Zakładu Analiz Audiowizualnych i Systemów Biometrycznych NASK. Eksperci rozmawiali o wykorzystywaniu technologii deepfake do podszywania się pod znane osoby oraz promowania fałszywych ofert.
Deepfake ma wzbudzić zaufanie
Oszuści wykorzystują AI do zmiany obrazu i głosu. Dzięki temu osoba przedstawiona w reklamie może wyglądać tak, jakby rzeczywiście polecała inwestycję, produkt lub usługę.
Takie materiały często przekierowują do fałszywych platform inwestycyjnych. Po kliknięciu użytkownik może zostać poproszony o podanie danych kontaktowych, wykonanie przelewu lub zainstalowanie aplikacji umożliwiającej przestępcom dostęp do urządzenia.
Według Komisji Nadzoru Finansowego w reklamach fałszywych inwestycji regularnie wykorzystywane są wizerunki znanych przedsiębiorców, polityków i sportowców, a także logotypy banków, instytucji państwowych oraz rozpoznawalnych firm.
Straty oszacowano na 537 mln zł
Podczas konferencji NASK poinformowano, że szacowane straty Polaków związane z oszukańczymi reklamami wynoszą około 537 mln zł. W dostępnych relacjach nie podano jednak dokładnego okresu ani metodologii, na podstawie których wyliczono tę kwotę. Nie należy więc zakładać, że dotyczy ona wyłącznie 16 tys. materiałów wykrytych w trakcie pięciotygodniowego monitoringu.
NASK zaprezentował także system DROZD, wykorzystywany do analizy nagrań wideo i wykrywania manipulacji obrazem oraz głosem. Narzędzie ma wspierać ekspertów w identyfikowaniu deepfake’ów i innych zmanipulowanych materiałów audiowizualnych.
Jak rozpoznać fałszywą reklamę?
CERT Polska zaleca ostrożność wobec reklam obiecujących szybki lub gwarantowany zysk. Przed podaniem danych albo wpłaceniem pieniędzy warto sprawdzić:
- kto jest wskazany jako reklamodawca,
- na jaki adres prowadzi reklama,
- czy oferta znajduje się na oficjalnej stronie firmy,
- czy osoba widoczna w materiale rzeczywiście promuje daną usługę,
- czy reklama nie wywiera presji na szybką decyzję lub wpłatę.
Podejrzane reklamy i strony można zgłaszać platformie, na której zostały wyświetlone, oraz CERT Polska przez formularz dostępny na stronie incydent.cert.pl.
Źródła:
NASK: Polacy stracili ok. 537 mln zł na oszukańczych reklamach, wirtualnemedia.pl
16 tys. reklam AI w pięć tygodni. Polacy stracili na oszustwach 537 mln zł - Bankier.pl
